Wiadomość od klienta -użytkownika pojazdu na zdjęciu

(Silnik 4011/48V typ" b" w kole 20", instalowany  samodzielnie przez  klienta)

 Original Message 
From:  
To: "Ryszard Skrocki" <eko@ekonapedy.com>
Sent: Tuesday, May 24, 2005 11:29 PM
Subject: Napęd działa wyśmienicie


Witam Panie Ryszardzie,

Minął miesiąc eksploatacji ekonapędu i moje obserwacje są
obszerniejsze. Zachęcał mnie Pan do dzielenia się uwagami co
niniejszym czynię.
Ogólnie biorąc rzecz przyjemność korzystania z tego napędu jest z
każdym dniem większa niż się pierwotnie spodziewałem. Mieszkając w
nieco pagórkowatym terenie pokonuję każdorazowo wzniesienia o różnicy
 terenu sięgające ok. 30 metrów. To niemało zważywszy teren Wysoczyzny
Siedleckiej. Ludziska we wsi już dowiedzieli się jakim to cudownym
sposobem bez pedałowania wjeżdżam ok. 18 km/h pod górę, gdy większość,
szczególnie starsi, musi rowery prowadzić. Ostatnio testuję napęd w
warunkach ekstra terenowych. Jeżdżę po pagórkowatych, piaszczystych
lasach i polach. Pokonałem wszystkie okoliczne wzniesienia na
silniku, tylko niekiedy wspomagając go pedałowaniem. Udaje się
utrzymywać jazdę pod górę (w terenie czyli po leśnym runie) na
granicy przyczepności kół. Mój 4011 w 20'' kole zawsze się kręci.
Nie miałem niestety czasu zrobić próby z jazdą do całkowitego
rozładowania akumulatorów, czyli do 44 V. Po przejechaniu 35 km
napięcie wynosiło 48V. Zgodnie w zaleceniami po powrocie natychmiast
doładowuję baterie. Najdłużej ładowanie trwało ok. 3 godzin.
Stosunkowo zła pogoda tego maja oraz brak wolnego czasu oddala
eksperyment wielokilometrowy a w kółko jeździć po okolicy bez celu mi
się nie chce.
Wydaje się, że przesadziłem z kupnem akumulatorów 14Ah, były co
prawda tanie (250 złotych brutto) ale są dosyć ciężkie - 17 kg.
Myślę, że wykorzystuję je najwyżej w 30 procentach i niepotrzebnie
wożę ze sobą ok. 9 kilogramów. Chyba w moim przypadku 9Ah byłyby
odpowiedniejsze. Drugim mankamentem jest głośny wentylator zasilacza
i do tego trzeba go używać w suchym pomieszczeniu co sprowadza się
do wprowadzania pojazdu do salonu i trzygodzinnym hałasowaniu.*
Pomimo tego, że zachęcaliście mnie do zakupu silnika 408, myślę, że
lepszym rozwiązaniem jest 4011. To super silny silnik dający
niesamowitą satysfakcję z jazdy w terenie. Poza tym prędkość 21 km/h
pod górę jest odpowiednia dla bezpieczeństwa jazdy na rowerze.
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jazdy 40 km/h po lesie, a tak
pewnie jeździliby moi synowie z nadmiarem adrenaliny we krwi.
Gdy wracam z pracy, nakładając drogi przez pagórki w okolicznych
lasach silnik po przejechaniu 12 km jest lekko ciepły (szosą - 6 km).
Moi  synowie
jeżdżąc przez 40 minut bez przerwy po działce doprowadzili silnik do
znacznego rozgrzania. Dotykając ręką nie parzył ale był bardzo ciepły.
Zupełnie nie wiem jak tego dokonali tym bardziej, że przecież sam go
specjalnie nie oszczędzam i używam intensywnie.
Konkludując; myślę, że śmiało możecie reklamować zestawienie silnika
4011 w 20'' kole do jazdy terenowej co daje niesamowitą satysfakcję.
Jest w miarę bezpiecznie - max 21 km/h i jazdę na granicy
przyczepności do gruntu.

Jeżeli ma Pan pytania co do moich obserwacji na zadany temat -
chętnie odpowiem. Zdjęcie prześlę niebawem.


 Pozdrowienia,