Kolejny raz, miłośnicy dwóch kółek mogli zapoznać się z najnowszymi kolekcjami oraz najnowszymi tendencjami na rynku rowerowym w trakcie tej wystawy.
Stanowiła ona kontynuację podobnych imprez w poprzednich latach.
Wśród wystawców nie zabrakło również firmy VENAKON.
1. Wystawa odbyła się w Hali EXPO XXI jak w roku poprzednim, cieszyła się dużym zainteresowaniem miłośników jazdy na rowerach z Warszawy jak też i przyjezdnych.
2. Stoisko firmy Venakon cieszyło się zainteresowaniem uczestników targów, studentów,sprzedawców rowerów i innych osób odwiedzających Halę EXPO XXI.Zaprezentowaliśmy tradycyjnie już przykłady zastosowania napędów w trójkołowcach, rowerach z napędem na przód i tył oraz nowe przykłady wykorzystania walorów tych silników jako doskonałych generatorów energii (np. generatory wiatrowe).Ponadto, model bez przekładniowego przeniesienia napędu z jednego miejsca do drugiego za pomocą tylko kabla elektrycznego. Silnik -odbiornik idealnie "papuguje" ruchy połączonego z nim silnika-generatora.
3. Wykorzystaliśmy też obecność innych wystawców do sprawdzenia (opóźnianego już 3 lata) pomysłu wykorzystania jednokołowej przyczepki rowerowej do zainstalowania w niej naszego napędu elektrycznego i użycia jej jako "pchacza" roweru, z jadącym na nim rowerzystą.
4.Electric Bike Pusher został przetestowany też przez przedstawiciela producenta przyczepek jednokołowych.
Z roku na rok rośnie świadomość związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy degradacją środowiska przez tradycyjne pojazdy a zdrowiem społeczeństwa i przyszłych pokoleńi stąd napędy elektryczne są coraz chętniej postrzegane przez wielu świadomych ludzi jako wyśmienita alternatywa dla niszczących agresywnie i bezpowrotnie środowisko, tradycyjnych napędów spalinowych. Są to głównie: hałas, spaliny, 3 razy większe negatywne skutku uboczne (w postaci emitowanego ciepła) w stosunku do energii użytecznej przetwarzanej na ruch pojazdu, a ponadto wielokrotny nadmiar mocy zainstalowanej w stosunku do racjonalnej potrzeby. Takiej świadomości nie prezentują w praktyce ustawodawcy nakładając na pojazdy elektryczne jednośladowe selektywne restrykcje co do ograniczania mocy (250W) i prędkości (25km/h, podczas gdy rowerzysta bez napędu może jechać bez ograniczeń nawet 40km/h i więcej). Akceptując takie ułomne prawo nie pozwala się tym samym na masowy rozwój pojazdów z napędem elektrycznym, spadek cenowy takich aplikacji i ich powszechną dostępność.Jednocześnie nadal zezwala się producentom aut i motocykli z napędem tradycyjnym na homologację pojazdów bez konstrukcyjnego ograniczania ich maksymalnej prędkości do dozwolonego prawem poziomu 130km/h ignorując tym samym przyczyny większości śmiertelnych w skutkach wypadków drogowych powodowanych nadmierną prędkością (zwykle zawsze dużo powyżej 130km/h). Skoro fabryka może produkować takie pojazdy to dlaczego mam nie wykorzystywać ich możliwości-myśli, walczy z pokusą i policją w praktyce codziennie większość użytkowników dróg i wszyscy ostatecznie przegrywają. A rozwiązanie może być proste i skuteczne.
Należy mieć tylko nadzieję, że do kolejnej wystawy będzie można odnotować realny postęp w tej dziedzinie.